Witam Was ponownie !:) Wczoraj z Jaśminą poszłyśmy na rowery i przejechałyśmy coś ok. 4 kilometrów ! Przejeżdżając tą ilość pomyślałyśmy o ćwiczeniach. Obie mamy dość grube, nogi i chcemy się pozbyć tego tłuszczu. Kiedy przyjechałyśmy do jej domu napiłyśmy się wody truskawkowej i poszłyśmy biegać. Przebiegłyśmy się do Majki i powrót. Nie mam żadnych zdjęć, ponieważ na ćwiczenia raczej nie biorę. Dziś na 12 umówiłyśmy się, że spotkamy się u niej i zrobimy sałatkę warzywną.
Muszę sobie odpuścić jedzenie pysznej rolady lodowej oraz innych słodkości. Ćwiczenia takie poważniejsze i bardziej poważne przejście na dietę zaczynamy jak wróci już Jaśmina, bo 28 czerwca jedzie na wesele do cioci.
Postanowiłyśmy, że zrobimy nie wielki zapas słodyczy i w jednym pudełku będzie to co na cały dzień ze słodkości będziemy mogły zjeść. Jak wiadomo, nie wszystko w jednym, Jaśmina będzie mieć swoje, ja swoje.
Dziś mamy zamiar zrobić listę zakupów i np. ona kupi inne słodycze i ja inne słodycze, a potem jakoś się tam podzielimy.
***
***
Na razie to tyle. Ja już czuję jakieś efekty i na dodatek nie tylko w nogach, ale bardziej czuję, że to efektywnie działa na mój brzuch. Nie jest mi to nudne i mam motywację tylko dlatego, że ktoś robi to ze mną. Jaśminka, wiem iż to czytasz, więc pozdrawiam i koooocham Cię; *